Dzień 3 – Emocje, ciało i Google Maps w praktyce

Trzeci dzień mobilności rozpoczęliśmy od aktywności, które pozwoliły nam lepiej zrozumieć… siebie samych. Coach Kelsey zabrała nas w fascynującą podróż przez emocje, gesty i wyobraźnię. Ćwiczenia obejmowały świadomy ruch, pracę z oddechem oraz ekspresję emocji poprzez ciało i rysunek. Okazało się, że nasze ciała potrafią mówić więcej niż słowa – a odwaga, by to wyrazić, była tylko kwestią chwili.

Zajęcia były pełne śmiechu, wzruszeń i prawdziwego otwierania się – zarówno na siebie, jak i na innych. Seniorzy dzielili się swoimi spostrzeżeniami, a Kelsey z ogromną wrażliwością prowadziła nas przez kolejne etapy warsztatu. Każdy wyszedł z tej sesji z czymś cennym – refleksją, inspiracją, a czasem po prostu… z poczuciem lekkości.

Po lunchu przeszliśmy do bardziej praktycznego zadania – samodzielne wyznaczanie trasy w Google Maps do wybranego obiektu w Walencji. W parach lub małych grupach, seniorzy ćwiczyli planowanie dojścia, wybór środka transportu, a także… rezerwację online wejściówek do lokalnych atrakcji.

A skoro już o tym mowa – popołudnie spędziliśmy na zwiedzaniu Giełdy Jedwabiu i Muzeum Jedwabiu – miejsc głęboko zakorzenionych w historii Walencji. Spacer po tych zabytkach był nie tylko lekcją historii, ale też dowodem na to, jak nowoczesne technologie (np. bilety online, audioprzewodniki) mogą ułatwić dostęp do kultury.

Wieczorem, zmęczeni, ale szczęśliwi, dzieliliśmy się wrażeniami przy wspólnej kolacji. Wniosek dnia? Ciało, emocje i technologia mogą naprawdę iść w parze. 

Dzień 2 – Dobrostan i pierwsze kroki w cyfrowym świecie

Pierwszy pełny dzień mobilności w Walencji rozpoczął się w duchu wyciszenia, relaksu i… pracy nad sobą. Nasza grupa spotkała się z wyjątkową prowadzącą – coachem Kelsey, która wprowadziła nas w temat dobrostanu, czyli jak dbać o swoje ciało, umysł i emocje w codziennym życiu. Zajęcia rozpoczęliśmy od łagodnej sesji jogi, która pozwoliła nam wsłuchać się w rytm własnego ciała i rozpocząć dzień w uważności.

Później przeszliśmy do ćwiczeń integracyjnych i kreatywnych. Było trochę śmiechu, trochę refleksji i… sporo zaskoczeń. Kelsey wprowadziła nas w świat pracy z emocjami i wyobraźnią. Rysowaliśmy, improwizowaliśmy, rozmawialiśmy. Było twórczo, ale i bardzo ludzko – a wszystko w przyjaznej atmosferze, w której każdy mógł poczuć się swobodnie.

Po południu nadszedł czas na praktyczne podejście do technologii cyfrowej. Zajęcia odbyły się z tabletami i smartfonami w rękach – a tematem było korzystanie z map online. Seniorzy krok po kroku uczyli się, jak wyznaczyć trasę w Google Maps, jak znaleźć najbliższą kawiarnię czy sklep, a nawet jak… wysłać swoją lokalizację bliskim. Dla wielu z nas to była nowość, ale też ogromna satysfakcja z nauki czegoś naprawdę przydatnego.

Wieczorem, po pełnym emocji i nowych informacji dniu, wybraliśmy się na krótki spacer po mieście – odkrywając jego urok w promieniach zachodzącego słońca. A głowy… aż kipiały od pomysłów i przemyśleń.

To był dzień pełen spokoju, nauki i otwierania się na nowe. A to dopiero początek!

Dzień 1 – Przylot do Walencji i pierwsze chwile z Esmovia

Nasza przygoda rozpoczęła się wczesnym rankiem na lotnisku w Krakowie. Pięciu energicznych seniorów oraz dwóch opiekunów wyruszyło w kierunku słonecznej Walencji – pełni ekscytacji, ale i lekkiej niepewności. Dla niektórych to był pierwszy lot od lat, dla innych pierwsza wizyta w Hiszpanii. Jednak dla wszystkich – początek niezwykłej przygody w ramach projektu „Aktywny Senior” – 2023-1-PL01-KA122-ADU-000149185

Po przylocie i zakwaterowaniu, nadszedł czas na pierwsze kroki po walencyjskiej ziemi. Hiszpańskie słońce przywitało nas ciepło i życzliwie, a ulice miasta kusiły swoją architekturą, kolorami i zapachem cytrusów. Pierwszym ważnym punktem było spotkanie z organizacją przyjmującą – Esmovia, która z ogromnym zaangażowaniem wprowadziła nas w plan nadchodzącego tygodnia. Poznaliśmy opiekunów projektu, zasady programu i otrzymaliśmy pakiety powitalne z materiałami informacyjnymi oraz… uśmiechami i serdecznością, których nie brakowało.

Reszta dnia upłynęła pod znakiem poznawania okolicy, spacerów po centrum Walencji, pierwszych tapas i prób zrozumienia hiszpańskiego temperamentu. Był to dzień na spokojne oswojenie się z miejscem, ale też przygotowanie na intensywny tydzień pełen zajęć z dobrostanu, technologii cyfrowej oraz lokalnych atrakcji.

Choć zmęczeni po podróży, zakończyliśmy dzień z poczuciem ekscytacji i otwartości na nowe doświadczenia. Przed nami tydzień rozwoju, inspiracji i… niespodzianek!